12 życiowych zasad Jordan Peterson — streszczenie książki

Okładka książki 12 życiowych zasad. Antidotum na chaos, Jordan B. Peterson, Freedom Publishing
12 życiowych zasad Jordan Peterson — streszczenie książki

Mało która książka rozwojowa ma tak głośną reputację i tak mało czytelników, którzy doszli do ostatniej strony. Ludzie znają z niej homara i rozkaz „wyprostuj się”, a potem gubią się gdzieś między Księgą Rodzaju, Sołżenicynem a deskorolką. Szkoda, bo pod warstwą mitologii siedzi kilka bardzo praktycznych rad.

Poniżej masz streszczenie całej książki, zasada po zasadzie, w kolejności i z tytułami polskiego wydania Freedom Publishing w przekładzie Krzysztofa Zubera. Na końcu osobno: co się w krążących streszczeniach myli, co z tej książki biorę i czego nie kupuję. Tam, gdzie piszę własną interpretację, zaznaczam to wprost, żeby nie mieszała się ze słowami autora.

Uwaga na tytuł: „12 życiowych zasad”, nie „12 zasad życia”

Polskie wydanie nosi tytuł „12 życiowych zasad. Antidotum na chaos”. Wersja „12 zasad życia” to dosłowne tłumaczenie angielskiego 12 Rules for Life i tak samo powstają nazwy zasad w wielu polskich opracowaniach: ktoś tłumaczy z angielskiego, zamiast sięgnąć po książkę. Stąd w sieci „Stań prosto z ramionami do tyłu” albo „Pogłaszcz kota, gdy spotkasz go na ulicy”, podczas gdy w polskim wydaniu stoi co innego.

Wszystkie nagłówki poniżej są przepisane ze spisu treści wydawcy. Jeśli szukasz konkretnej zasady w księgarni albo w bibliotece, szukaj pod tymi nazwami. Różnice bywają drobne, ale przy wyszukiwaniu decydują o wszystkim.

„12 życiowych zasad” w trzech zdaniach

12 życiowych zasad (oryg. 12 Rules for Life: An Antidote to Chaos, 2018) to książka kanadyjskiego psychologa klinicznego Jordana B. Petersona, zbudowana z dwunastu esejów, z których każdy rozwija jedną krótką maksymę. Wspólna oś wszystkich esejów to napięcie między porządkiem a chaosem i teza, że sens życia znajduje się na granicy między nimi i bierze się z odpowiedzialności. Pogoń za szczęściem Peterson uważa za ślepą uliczkę. Peterson miesza w tym biologię, psychologię kliniczną, Biblię, mity, literaturę i historie z własnego gabinetu, więc to bardziej zbiór długich esejów niż poradnik z ćwiczeniami.

Polskie wydanie ma 430 stron, przedmowę, wstęp, dwanaście zasad, zakończenie i posłowie dr. Marcina Chmielowskiego. Książka nie ma podziału na części, więc poniżej każda zasada dostaje własny rozdział, tak jak w spisie treści. Przy tej objętości to lektura raczej na kilka tygodni niż na weekend.

Przedmowa

Przedmowę napisał Norman Doidge, kanadyjski psychiatra, przyjaciel Petersona i autor książek o neuroplastyczności. Doidge przedstawia autora od strony prywatnej: opisuje jego dom w Toronto zawieszony obrazami socrealizmu z czasów ZSRR, zbieranymi jako przestroga przed tym, do czego prowadzi ideologia. Robi to po to, żeby czytelnik od początku wiedział, że ma przed sobą człowieka, który przez dekady czytał o totalitaryzmie i z tego wyrasta jego obsesja na punkcie odpowiedzialności jednostki.

Druga część przedmowy broni samego pomysłu na książkę z regułami. Doidge przyznaje, że słowo „zasady” brzmi dziś podejrzanie i kojarzy się z zakazami, ale zwraca uwagę, że ludzie pozbawieni wszelkich reguł zwykle czują się zagubieni, a wolność jest ostatnim, co im przychodzi do głowy. W tym ujęciu zasady Petersona są raczej mapą dla kogoś, kto błądzi, niż kodeksem do przestrzegania. To dobre ustawienie oczekiwań: kto liczy na listę dwunastu nakazów, dostanie dwanaście długich wywodów, w których sama maksyma jest tylko tytułem.

Wstęp

We Wstępie Peterson opowiada, skąd wzięła się książka. W 2012 roku zaczął odpowiadać na pytania w serwisie Quora i na pytanie „Jakie są najważniejsze rzeczy, które każdy powinien wiedzieć?” napisał listę zasad i maksym, częściowo poważnych, częściowo ironicznych. Do maja 2017 roku ta odpowiedź miała 120 tysięcy wyświetleń i 2300 polubień, co według autora plasowało ją w 99,9 percentylu wszystkich odpowiedzi w serwisie. Mniej więcej w tym samym czasie odezwała się agentka literacka, która słyszała jego wystąpienie w radiu CBC, i zaproponowała poradnik o tym, czego człowiekowi trzeba, żeby dobrze żyć.

Druga, dłuższa historia sięga jego pierwszej książki, Maps of Meaning, nad którą pracował w latach 1985–1999 po trzy godziny dziennie. Stamtąd pochodzi rama całych „12 życiowych zasad”: świat przedstawiony jako opowieść składa się z dwóch przeciwstawnych stanów, porządku i chaosu, symbolizowanych przez taoistyczne yin i yang. Porządek to to, co znane i przewidywalne, chaos to zdrada, utrata pracy, wszystko, co spada nagle. Peterson pisze, że pierwotnie chciał krótkich tekstów o każdej z 40 odpowiedzi z Quory, potem zszedł do 25, do 16, a na końcu do 12, i że każdy rozdział okazał się dużo dłuższy, niż zakładał.

Peterson zapowiada we Wstępie, że ścieżka, której szuka, biegnie dokładnie po linii między porządkiem a chaosem. Cała książka jest próbą opisania, jak po niej iść.

Zasada 1. Pilnuj sylwetki. Plecy proste, ramiona wyciągnięte

Najsłynniejszy rozdział książki i ten, który robi się najczęściej w skrócie. Peterson zaczyna od homarów, które według niego żyją w podobnej formie od około 350 milionów lat i też mają hierarchię dominacji. Homar, który przegrywa walkę o terytorium, kurczy się i traci pewność siebie, a w jego układzie nerwowym zmienia się proporcja serotoniny do oktopaminy. Zwycięzca rozpiera się i ma większe szanse wygrać następne starcie, więc przewaga sama się wzmacnia.

Do tego dochodzą strzyżyki walczące o miejsca na gniazda i prawo Price’a, według którego w każdej dziedzinie połowę pracy wykonuje pierwiastek kwadratowy z liczby zaangażowanych osób. Wniosek dla człowieka jest dwupoziomowy. Na poziomie praktycznym: stały rytm snu i budzenia, a przy lęku i depresji śniadanie z tłuszczem i białkiem, zanim zaczniesz z czymkolwiek walczyć. Na poziomie głębszym wyprostowana postawa oznacza zgodę na przyjęcie ciężaru życia z otwartymi oczami, czyli coś znacznie poważniejszego niż rada o garbieniu się przy biurku.

Zasada 2. Traktuj siebie tak, jak traktujesz osoby, na których ci zależy

Rozdział otwiera obserwacja z apteki: ludzie częściej pilnują, żeby ich pies albo kot dostał przepisane leki, niż sami wykupują i biorą własne. Peterson pyta, skąd ta różnica, i szuka odpowiedzi w najstarszych opowieściach, przede wszystkim w historii Adama i Ewy. Odkrycie własnej nagości oznacza w jego interpretacji samoświadomość, a z nią wstyd i świadomość własnych słabości, które każdy zna u siebie aż za dobrze.

Stąd bierze się pogarda wobec samego siebie i to, że zwierzę wydaje się nam bardziej warte opieki niż my. Peterson odpowiada na to zasadą odpowiedzialności: masz traktować siebie jak kogoś, za kogo odpowiadasz, a to oznacza dawanie sobie tego, co ci służy. Dziecku, które kochasz, dajesz na obiad zupę, choć wolałoby cukierki. Rozdział jest długi i miejscami ciężki od teologii, ale ta jedna myśl o opiece zamiast rozpieszczania zostaje w głowie.

Zasada 3. Przyjaźnij się z ludźmi, którzy życzą ci jak najlepiej

Peterson wraca do dzieciństwa w Fairview, małym i mroźnym miasteczku w północnej Albercie, gdzie nastolatki nie miały co robić poza piciem i jeżdżeniem samochodami. Opisuje przyjaciół z tamtych lat, z których jeden, Chris, wiele lat później odebrał sobie życie. Autor wyjechał na studia i zmienił otoczenie, a ta zmiana według niego zadecydowała o całej reszcie.

Najmocniejsza część rozdziału dotyczy chęci ratowania innych. Peterson zauważa, że nie każdy, kto ma problemy, jest ofiarą, i że czasem pomaganie komuś, kto nie chce się zmienić, jest bardziej próżnością niż cnotą. Ściągnąć kogoś w dół jest dużo łatwiej niż pociągnąć w górę. Praktyczny test z książki brzmi tak: jeśli nie poleciłbyś danej przyjaźni swojej siostrze, ojcu albo synowi, to dlaczego sam ją utrzymujesz?

Zasada 4. Nie porównuj się z tym, kim inni są dzisiaj, ale z tym, kim ty byłeś wczoraj

Rozdział o wewnętrznym krytyku. W świecie połączonym z każdym człowiekiem na ziemi zawsze znajdzie się ktoś bogatszy, zdolniejszy i lepiej wyglądający, więc porównanie z innymi z góry jest przegrane. Peterson proponuje dwa wyjścia. Pierwsze to zauważyć, że każdy gra jednocześnie w wiele gier i nikt nie wygrywa we wszystkich. Drugie to zamienić miarę: porównujesz się wyłącznie z sobą z wczoraj.

Ciekawy jest wątek uwagi. Peterson przywołuje słynny eksperyment z gorylem, w którym badani liczą podania koszykarzy i nie zauważają człowieka w stroju goryla, który przechodzi przez środek boiska. Wniosek: widzimy to, do czego celujemy, więc cel ustawia, co w ogóle trafia do świadomości. Stąd rada, żeby rano zapytać siebie, co mógłbyś dziś zrobić, żeby było odrobinę lepiej, i negocjować z sobą jak z kimś, kogo chcesz przekonać, bo przymus działa najwyżej przez kilka dni. Temat samokrytyki rozkładam osobno w tekście o wewnętrznym krytyku.

Zasada 5. Nie pozwól swoim dzieciom robić niczego, co wzbudza twoją niechęć

Rozdział o wychowaniu, napisany przez psychologa klinicznego i ojca dwójki dzieci. Peterson twierdzi, że dzieci nie są z natury wyłącznie dobre i że agresja u człowieka jest najczęstsza mniej więcej w wieku dwóch lat, tylko u dwulatka nikogo nie zabija. Rodzic, który boi się powiedzieć „nie”, bo chce być lubiany, wychowuje dziecko, którego potem nie lubią inni dorośli i inne dzieci. Tytułowa niechęć jest sygnałem ostrzegawczym: jeśli coś w zachowaniu dziecka zaczyna cię złościć, inni zareagują na to samo jeszcze ostrzej.

Praktyczna część jest konkretna jak na tę książkę. Peterson zaleca ograniczyć liczbę zasad, egzekwować je minimalną niezbędną siłą, wychowywać we dwoje, bo jeden rodzic łatwo się myli albo wypala, i pamiętać, że sam też potrafisz być mściwy, leniwy i niesprawiedliwy. Przy przewinieniu proponuje odesłanie dziecka na bok do czasu, aż się uspokoi, i przyjęcie go z powrotem bez chowania urazy. Cel całego wychowania nazywa wprost: masz zrobić z dziecka kogoś, z kim inni chcą przebywać.

Zasada 6. Zanim zaczniesz krytykować świat – zaprowadź porządek we własnym domu

Najmroczniejszy rozdział książki. Peterson zaczyna od sprawców masakry w szkole Columbine i od pytania, jak człowiek dochodzi do nienawiści do całego istnienia. Przywołuje Tołstoja, który w „Spowiedzi” opisuje swoją rozpacz i myśli samobójcze, oraz biblijnego Kaina, którego ofiara zostaje odrzucona i który zamiast się poprawić, zabija brata. Cierpienie samo w sobie nie usprawiedliwia według autora zemsty na świecie.

Odpowiedź Petersona jest prosta w słowach i trudna w wykonaniu. Zanim obwinisz świat, sprawdź, czy wykorzystałeś szanse, które miałeś, i przestań robić to, o czym wiesz, że jest złe. Wzorem jest Aleksander Sołżenicyn, który w łagrze zamiast przeklinać system zaczął szukać, w jaki sposób sam przyczynił się do swojego losu. W tym ujęciu porządek zaczyna się od najbliższego otoczenia, od własnych nawyków i własnego domu, a krytyka świata nabiera wagi dopiero wtedy, gdy ten porządek jest zrobiony.

Zasada 7. Podążaj za tym, co wartościowe (a nie za tym, co wygodne)

Punkt wyjścia jest buddyjski: życie to cierpienie. Na pytanie, co z tym zrobić, łatwa odpowiedź brzmi „szukaj przyjemności i bierz, co się da”. Peterson twierdzi, że ludzkość dawno temu odkryła coś lepszego, czyli poświęcenie: rezygnujesz z czegoś teraz, żeby zyskać coś cenniejszego później. W jego czytaniu ofiary składane bogom w starych opowieściach są pierwszym, obrazowym zapisem tego odkrycia, a dzisiejsze odkładanie gratyfikacji jest jego potomkiem.

Rozdział sięga po ofiary Kaina i Abla, po kuszenie Chrystusa na pustyni i po Sokratesa, który mógł uniknąć śmierci, a wybrał zgodność z sobą. Wygoda w tytule to wszystko, co doraźne i co pozwala dziś uniknąć trudu kosztem jutra. Wartościowe jest to, co nadaje cierpieniu sens i sprawia, że da się je udźwignąć. Polski przekład „wartościowe” kontra „wygodne” oddaje to lepiej niż krążące w sieci tłumaczenia z angielskiego, które mówią o „celowości” i niewiele tłumaczą.

Zasada 8. Mów prawdę – a przynajmniej nie kłam

Peterson traktuje kłamstwo jako próbę naginania rzeczywistości do własnych życzeń. Pisze o „kłamstwie życiowym”, pojęciu wziętym od Alfreda Adlera: ktoś buduje całe życie na fałszywym założeniu, na przykład że wystarczy przeczekać, i latami nie dopuszcza do siebie informacji, które mu przeczą. Takie kłamstwo działa najpierw na samego kłamiącego, bo zniekształca mapę, po której się porusza.

Druga połowa rozdziału przenosi to na poziom społeczny. Drobne kłamstwa i milczenie wobec rzeczy, o których wiadomo, że są złe, składają się według Petersona na fundament systemów totalitarnych, o czym pisał już Sołżenicyn. Recepta jest wymagająca: mów to, co naprawdę myślisz, nawet gdy to niewygodne, a jeśli na razie nie potrafisz powiedzieć całej prawdy, przynajmniej przestań mówić rzeczy, w które nie wierzysz. Mówienie „nie”, kiedy trzeba, jest w tym ujęciu jedną z form prawdomówności.

Zasada 9. Zakładaj, że twój rozmówca może wiedzieć coś, czego ty nie wiesz

Rozdział o słuchaniu, napisany z perspektywy terapeuty. Peterson zauważa, że ludzie myślą, mówiąc, i że prawdziwy słuchacz pozwala drugiej osobie usłyszeć samą siebie. Wielu jego klientom najbardziej pomagało to, że ktoś wysłuchał ich do końca, bez przerywania i bez gotowej odpowiedzi.

Główne narzędzie pochodzi od Carla Rogersa: zanim odpowiesz w sporze, streść stanowisko drugiej strony tak dokładnie, żeby sama przyznała, że dobrze ją zrozumiałeś. Peterson opisuje też różne rodzaje rozmów, od takich, w których chodzi wyłącznie o pozycję i wygraną, po wspólne szukanie, w którym obie strony wychodzą mądrzejsze. To jeden z najbardziej praktycznych rozdziałów, a samo ćwiczenie Rogersa rozwijam w tekście o aktywnym słuchaniu.

Zasada 10. Bądź precyzyjny w tym, co mówisz

Peterson zaczyna od tego, jak postrzegamy świat. Widzimy rzeczy uproszczone do tego, do czego nam służą: komputer jest dla nas narzędziem do pracy, dopóki działa, a gdy się psuje, nagle widać, z jak wielu części się składa i jak mało o nim wiemy. To samo dzieje się w życiu, gdy coś pęka, a my odkrywamy, że trzymało się na rzeczach, których nigdy nie nazwaliśmy.

Najmocniejszy przykład dotyczy małżeństw. Drobne niewypowiedziane problemy, odkładane, bo szkoda nerwów na kłótnię, rosną i w końcu wychodzą wszystkie naraz, zwykle przy najmniej odpowiedniej okazji. Peterson radzi nazywać rzeczy wprost i dokładnie: co cię boli, czego chcesz, czego się boisz. Nienazwany problem pozostaje chaosem, którego nie da się rozwiązać, a nazwany staje się zadaniem, z którym można coś zrobić.

Zasada 11. Nie przeszkadzaj dzieciom, gdy jeżdżą na deskorolce

Rozdział zaczyna się od skejtów, którzy jeździli po murkach przy budynku Uniwersytetu Toronto, gdzie pracował Peterson. Uczelnia w końcu przykręciła do krawędzi metalowe blokady, żeby uniemożliwić jazdę, a autor widzi w tym coś więcej niż porządki na kampusie. Młodzi ludzie szukają ryzyka, bo dzięki niemu stają się kompetentni, a odbieranie im każdego niebezpieczeństwa robi z nich ludzi bezradnych.

Dalej rozdział skręca w miejsce, które krótkie streszczenia pomijają. Większa część dotyczy chłopców i mężczyzn: tego, jak według Petersona wychowanie i edukacja tłumią w nich chęć rywalizacji i ryzyka, oraz krytyki ideologii, które jego zdaniem stoją za tym zjawiskiem. Wraca tu też Chris z trzeciego rozdziału jako przykład młodego mężczyzny bez kierunku. To najbardziej sporny fragment książki, który część czytelników uważa za jej najważniejszą część, a część za polityczną publicystykę doklejoną do poradnika.

Zasada 12. Pogłaszcz kota napotkanego na ulicy

Ostatni rozdział jest najbardziej osobisty. Peterson opisuje chorobę swojej córki Mikhaili, u której w dzieciństwie rozwinęła się ciężka choroba stawów i kości, i lata, w których jako nastolatka przechodziła kolejne operacje, w tym wymianę stawów. Pyta, jak żyć, kiedy cierpienia bliskiej osoby nie da się usunąć, i odpowiada bez pocieszania na siłę.

Pierwsza rada dotyczy czasu: w kryzysie myśl w krótkich odcinkach, o najbliższym dniu, godzinie, a jeśli trzeba, o następnych dziesięciu minutach. Druga daje tytuł rozdziałowi: drobne chwile dobra, jak kot, który podchodzi na ulicy, pozwalają przetrwać cierpienie, którego nie da się usunąć, i przypominają, że w świecie jest też coś dobrego. Po rozdziałach o homarach, Kainie i totalitaryzmie to zakończenie zaskakuje czułością.

Zakończenie. Jak powinienem wykorzystać podarowany mi długopis światła?

W zakończeniu Peterson opowiada o długopisie z wbudowaną latarką, który dostał od znajomego i którym da się pisać po ciemku. Zadaje sobie serię pytań w rodzaju „co mam zrobić z długopisem światła?” i na każde odpowiada krótką maksymą. Wychodzi z tego coś w rodzaju dodatkowej, nieoficjalnej listy zasad, pisanej bardziej poetycko niż reszta książki.

Te odpowiedzi zbierają w skrócie wszystko, co było wcześniej: mów prawdę, dbaj o rodzinę, rób małe rzeczy dobrze, celuj wysoko i bierz odpowiedzialność za to, co możesz udźwignąć. Polskie wydanie zamyka dodatkowo posłowie dr. Marcina Chmielowskiego, którego w wydaniu oryginalnym nie ma. Kto szuka kontynuacji, znajdzie ją w drugiej książce Petersona, „Poza porządek. Kolejne 12 życiowych zasad”, wydanej po polsku w 2021 roku.

Uwaga o streszczeniach tej książki krążących po sieci

Ta książka ma pecha do opracowań. Większość polskich streszczeń powstała z angielskich, więc przenosi ich błędy i dokłada własne. Trzy powtarzają się najczęściej.

Pierwszy błąd to nazwy. „12 zasad życia” zamiast „12 życiowych zasad”, „Stań prosto z ramionami do tyłu” zamiast „Pilnuj sylwetki. Plecy proste, ramiona wyciągnięte”, „Dąż do tego, co ma sens (a nie do tego, co jest celowe)” zamiast „Podążaj za tym, co wartościowe (a nie za tym, co wygodne)”. Krąży nawet rozdział „Uwertura”, którego w polskim wydaniu nie ma, bo angielskie Overture przetłumaczono jako „Wstęp”.

Drugi błąd to zasada 11 sprowadzona do deskorolki. W opracowaniach wychodzi z niej rada, żeby pozwolić dzieciom na ryzyko, i na tym koniec. Tymczasem skejci to tylko punkt wyjścia, a większa część rozdziału dotyczy męskości, edukacji i sporów ideologicznych. Można się z Petersonem w tej części nie zgadzać, ale streszczenie, które ją pomija, opisuje inną książkę.

Trzeci błąd to zasada 1 jako porada o postawie ciała. Homar jest w niej ilustracją, a sedno dotyczy przyjęcia odpowiedzialności. Warto też wiedzieć, że sama analogia z homarem była krytykowana przez biologów jako zbyt daleko idąca, bo układ nerwowy skorupiaka trudno porównywać z ludzkim. Peterson używa jej raczej jako obrazu starej, biologicznej natury hierarchii niż jako dowodu.

Tytuły zasad podaję tu za polskim wydaniem Freedom Publishing w przekładzie Krzysztofa Zubera.

Co z tego działa u mnie, a czego nie kupuję

Trzy rzeczy uważam za warte całej książki.

Porównanie z sobą z wczoraj. Brzmi jak hasło z kubka, ale w wersji Petersona ma praktyczny środek: pytanie, co mógłbym dziś zrobić odrobinę lepiej, i negocjacje z samym sobą zamiast musztry. Przy pracy nad nawykami to najzdrowsza miara, jaką znam, bo nie da się jej przegrać z kimś z Instagrama.

Ćwiczenie Rogersa z zasady 9. Streszczenie cudzego zdania, zanim się z nim nie zgodzę, potrafi rozbroić rozmowę, która zmierzała do kłótni. Robi też coś mniej oczywistego: bardzo często okazuje się, że spieraliśmy się o coś, czego nikt nie powiedział.

Krótkie odcinki czasu z zasady 12. Gdy coś się sypie, myślenie o całym tygodniu przygniata, a o najbliższej godzinie da się udźwignąć. Ta rada przydaje się zresztą daleko poza kryzysem, przy każdej robocie, która wydaje się za duża.

Czego nie kupuję. Książka jest przegadana i miejscami wymaga cierpliwości, której poradnik nie powinien wymagać: od biblijnych interpretacji w zasadzie 2 można się odbić na kilkadziesiąt stron. Druga sprawa to pewność, z jaką Peterson przechodzi od homarów i mitów do wniosków o współczesnym społeczeństwie. Tam, gdzie mówi jako terapeuta o słuchaniu, prawdzie i odpowiedzialności, jest bardzo dobry, a tam, gdzie mówi jako komentator kultury, łatwo się z nim pokłócić.

12 życiowych zasad w pięciu punktach

  • Sens leży na granicy porządku i chaosu. Za dużo porządku dusi, za dużo chaosu topi.
  • Odpowiedzialność zamiast pogoni za szczęściem. Szczęście przychodzi i odchodzi, a sens pomaga udźwignąć cierpienie.
  • Opiekuj się sobą jak kimś, na kim ci zależy. To znaczy dawać sobie to, co służy, nawet gdy ochota ciągnie gdzie indziej.
  • Mierz się z sobą z wczoraj. Porównanie z innymi zawsze przegrasz, z wczorajszym sobą da się wygrać.
  • Nazywaj rzeczy precyzyjnie. Nienazwany problem rośnie, nazwany staje się zadaniem.

Dla kogo jest ta książka

Weź ją, jeśli lubisz długie eseje, w których psychologia miesza się z mitologią i historią, i jeśli szukasz książki o sensie i odpowiedzialności. Techniki planowania są gdzie indziej. Rozdziały o słuchaniu, prawdzie i precyzji w mówieniu przydadzą się każdemu, kto pracuje z ludźmi albo żyje z kimś pod jednym dachem.

Odpuść, jeśli chcesz konkretnych ćwiczeń na najbliższy tydzień. Tu ich prawie nie ma, a do samego działania praktyczniejsze będą Atomowe nawyki. Jeśli przyszedłeś po temat sensu, zacznij od mojego tekstu o tym, jak odnaleźć sens życia, bo jest krótszy niż 430 stron.

Małe kroki, które sprawiają, że jutro jest trochę lepiej

Najbardziej praktyczna rada z całej książki mieści się w jednym pytaniu z zasady 4: co mogę dziś zrobić, żeby było odrobinę lepiej? Peterson nie każe przewracać życia do góry nogami. Każe wybrać jedną małą rzecz, zrobić ją i jutro zapytać jeszcze raz.

Kłopot w tym, że samemu łatwo to pytanie zadać i równie łatwo o nim zapomnieć, gdy dzień zaczyna się od cudzych spraw. Dlatego w MasterZone robimy to w najprostszej możliwej formie: codziennie, o stałych godzinach, są bloki pracy głębokiej. Wchodzisz, mówisz jednym zdaniem, co w tym bloku zrobisz, pracujesz w ciszy z innymi i na koniec krótko się rozliczasz.

To jest dokładnie ta mała rzecz z zasady 4, tylko zrobiona przy świadkach. Zdanie wypowiedziane na starcie trudniej odpuścić niż postanowienie w głowie, a widoczny postęp z dnia na dzień robi więcej niż wielki plan. Dlaczego obecność innych ludzi tak mocno pomaga zacząć, tłumaczę w tekście o body doublingu.

👉 Wejdź na blok pracy głębokiej

FAQ: najczęstsze pytania o „12 życiowych zasad”

O czym jest książka „12 życiowych zasad”?

O tym, jak żyć sensownie w świecie, w którym cierpienia nie da się uniknąć. Peterson rozwija dwanaście krótkich maksym w długie eseje, łącząc psychologię kliniczną, biologię, Biblię i mity. Wspólna oś to napięcie między porządkiem a chaosem i teza, że sens daje branie odpowiedzialności. Szczęście jest w tym ujęciu skutkiem ubocznym.

Jakie są wszystkie zasady z „12 życiowych zasad”?

Według polskiego wydania: 1. Pilnuj sylwetki. Plecy proste, ramiona wyciągnięte. 2. Traktuj siebie tak, jak traktujesz osoby, na których ci zależy. 3. Przyjaźnij się z ludźmi, którzy życzą ci jak najlepiej. 4. Nie porównuj się z tym, kim inni są dzisiaj, ale z tym, kim ty byłeś wczoraj. 5. Nie pozwól swoim dzieciom robić niczego, co wzbudza twoją niechęć. 6. Zanim zaczniesz krytykować świat, zaprowadź porządek we własnym domu. 7. Podążaj za tym, co wartościowe (a nie za tym, co wygodne). 8. Mów prawdę, a przynajmniej nie kłam. 9. Zakładaj, że twój rozmówca może wiedzieć coś, czego ty nie wiesz. 10. Bądź precyzyjny w tym, co mówisz. 11. Nie przeszkadzaj dzieciom, gdy jeżdżą na deskorolce. 12. Pogłaszcz kota napotkanego na ulicy.

„12 zasad życia” czy „12 życiowych zasad”: jaki jest polski tytuł?

Oficjalny polski tytuł to „12 życiowych zasad. Antidotum na chaos”. Wersja „12 zasad życia” to dosłowne tłumaczenie angielskiego 12 Rules for Life i pod nią książki w polskich księgarniach nie znajdziesz. Z tego samego powodu w sieci krążą nazwy zasad, których w polskim wydaniu nie ma.

O co chodzi z homarem u Petersona?

Homar ilustruje w zasadzie 1, jak stara jest biologiczna natura hierarchii. Przegrany homar kurczy się i traci pewność siebie, zwycięzca się rozpiera i częściej wygrywa kolejne starcia. Peterson przenosi to na ludzi jako zachętę do wyprostowania się i przyjęcia ciężaru życia, choć sama analogia była krytykowana przez biologów jako zbyt daleko idąca.

Kim jest autor „12 życiowych zasad”?

Jordan B. Peterson to kanadyjski psycholog kliniczny, wcześniej wykładowca Harvardu, a potem profesor Uniwersytetu w Toronto. Przed „12 życiowymi zasadami” wydał akademicką książkę Maps of Meaning, na której opiera się rama porządku i chaosu. Popularność przyniosły mu nagrania wykładów w internecie i spory publiczne, w które się zaangażował.

Ile stron ma polskie wydanie i kto je przetłumaczył?

Polskie wydanie ma 430 stron, przełożył je Krzysztof Zuber, a pierwsze wydanie ukazało się w 2018 roku pod szyldem Fijorr Publishing. Obecnie książkę wydaje Freedom Publishing. Polskie wydanie zawiera posłowie dr. Marcina Chmielowskiego, którego nie ma w oryginale.

Czy „12 życiowych zasad” to poradnik?

Tylko częściowo. Każdy rozdział zaczyna się od maksymy, którą da się zastosować, ale większość tekstu to eseje o sensie, cierpieniu, religii i historii. Kto szuka listy ćwiczeń, będzie zawiedziony, a kto lubi dłuższe wywody, dostanie książkę na kilka tygodni.

Czy jest kontynuacja „12 życiowych zasad”?

Tak. W 2021 roku po polsku ukazało się „Poza porządek. Kolejne 12 życiowych zasad”, w tym samym przekładzie Krzysztofa Zubera. Pierwsza książka mówi głównie o tym, jak nie utonąć w chaosie, druga o tym, jak nie udusić się w nadmiarze porządku.

To może Cię zainteresować

Źródła

  • Jordan B. Peterson, 12 Rules for Life: An Antidote to Chaos, 2018. Wydanie polskie: 12 życiowych zasad. Antidotum na chaos, przekład Krzysztofa Zubera, Fijorr Publishing / Fundacja Biały Bizon, Wrocław 2018, 430 s., ISBN 978-83-946310-5-5; obecnie Freedom Publishing. Tytuły zasad podaję za spisem treści wydawcy.
  • Freedom Publishing — strona polskiego wydawcy ze spisem treści i darmowym fragmentem (Wstęp).
  • Jordan Peterson — hasło w Wikipedii.
  • 12 Rules for Life — hasło o książce w angielskiej Wikipedii, z omówieniem odbioru i krytyki.
  • Price’s law — prawo Price’a przywoływane w zasadzie 1.
  • Carl Rogers — autor techniki słuchania z zasady 9.